Epidemia kokainy

13.07.2021, administrator

Znacie serial „Ślepnąc od świateł”? Hit na podstawie prozy Jakuba Żulczyka ma wielu skomplikowanych bohaterów. Jednym z ważniejszych jest jednak kokaina, która łączy pozostałe postacie. W trakcie akcji śledzimy losy dilera, który dostarcza narkotyk kolejnym charakterom zamieszkującym Warszawę. Wiele osób przyzna, że w książce i filmie nie ma zbyt wielu przekłamań dotyczących świata zamożnych mieszkańców stolicy. Biały proszek jest często codziennością ludzi pracujących na wysokich obrotach, imprezujących w popularnych klubach czy mających do czynienia ze światem, w którym duże znaczenie mają pieniądze. Skąd taka popularność kokainy? Co może zrobić z naszym organizmem? Jak nie dać się wciągnąć w nałóg lub, jeśli jest już za późno, z tego wyjść?

Kokaina to narkotyk, który działa pobudzająco na ośrodkowy układ nerwowy. Wywołuje uczucie euforii oraz poczucie wyższych możliwości (zarówno, jeśli chodzi o siłę fizyczną, jak i kondycję psychiczną), zwiększa pewność siebie oraz pozwala pozbyć się przykrych myśli. Po zaprzestaniu działania narkotyku (tylko 20-30 minut) pojawia się zjawisko zwane dołem kokainowym. Spadek energii, obniżony nastrój, a nawet myśli samobójcze. Ludzie często sięgają po kokainę, żeby zwiększyć swoje moce przerobowe, zyskać przebojowość na imprezie lub poczuć się ekskluzywnie ze względu na to, że cena porcji kokainy to od 150 do 400 zł.

Kokaina bardzo silne uzależnia. Co prawda nie stwierdzono uzależnienia fizycznego, natomiast już zażycie jednej dawki może sprawić, że chęć na sięgnięcie po kolejną stanie się nie do opanowania. Ma to związek przede wszystkim z wymienionym już dołkiem kokainowym. Niezwykle łatwo wpaść w nałóg, który będzie stopniowo wyniszczał nasz organizm i życie towarzyskie. Jaki wpływ na nasze zdrowie może mieć długotrwałe zażywanie kokainy? Znanym skutkiem ubocznym są krwotoki z nosa. Najczęstsze objawy to też problemy natury psychicznej, jak stany lękowe, depresja, bezsenność czy nawet poważniejsze schorzenia typu psychozy i manie prześladowcze. Uzależnieni gwałtownie tracą na wadze i stają się bladzi. Narkotyk ma niezwykle negatywny wpływ na pracę wątroby i serca. Bezsenność i zmniejszony apetyt związane z zażywaniem szybko wyniszczają organizm i doprowadzają człowieka na skraj wyczerpania.

Kokaina to symbol dobrobytu. Życie w dobrobycie wbrew pozorom wiąże się z dużym stresem, a przebywanie w miejscach, w których kokaina jest dostępna nierzadko niesie ze sobą presję tej części grupy, która pozwala sobie na biały proszek. Nie warto dać się w to wciągnąć, szczególnie, gdy kokaina może stać się ucieczką od rzeczywistości. Gdy jesteśmy w trudnej sytuacji życiowej, używkom najłatwiej nad nami zapanować. Najlepszym wyjściem z nałogu jest skierowanie się do ośrodka terapii uzależnień i podjęcie leczenia, które pozwoli oczyścić organizm i dotrzeć do źródła problemu, by go zniwelować. Powodzenia!