Czy filmy mówią prawdę o uzależnieniach?

12.10.2021, administrator

Artystyczne wytwory kultury mają moc konstruowania rzeczywistości. Książki, muzyka, sztuka. To wszystko wpływa na to, jak postrzegamy świat i co o nim sądzimy. Nie bez powodu Hollywood nazywa się fabryką snów. To bowiem filmy zdają się być najsilniejszym medium, które może budować nasz ogląd rzeczywistości i innych ludzi. Są one w pewnym sensie nieświadomym odbiciem świata i tego, jak go postrzegamy. Dlatego tak ważnym zagadnieniem jest reprezentacja i to, z jaką odpowiedzialnością twórcy filmowi podchodzą do opowiadania o danym temacie. Alkohol, narkotyki i uzależnienia to wątki bardzo lubiane przez kamerę. Na ile ich przedstawienia są zgodne z prawdą? Jaki obraz walki z uzależnieniem konstruuje masowa rozrywka? Sprawdźmy!

ROMANTYZOWANIE UZALEŻNIEŃ

Ryzykowne czy niejednoznaczne moralnie zachowania są dla twórców filmów wytrychami dramaturgicznymi, dzięki którym postać staje się bardziej interesująca. Stąd zjawisko romantyzacji, które sprawia, że świat filmowy nie do końca ma przełożenie na rzeczywistość. W filmach nierzadko romantyzuje się przemoc seksualną (365 dni), samobójstwo (Trzynaście powodów) czy właśnie uzależnienie (Mój piękny syn). Narkotyki są zwykle przedstawiane w filmach ostatecznie jako zagrożenie dla ładu społecznego. Jednak mimo negatywnego wydźwięku zamykają się jedynie w kilku tropach:

  • Wiktymizacja innego, czyli zażywanie narkotyków jako wątek rasowy, etniczny lub klasowy
  • Różnica między wsią a miastem
  • Droga do upadku
  • Powiązanie narkotyków z niebezpieczną seksualnością
  • Zagrożenie dla młodych

Pytanie brzmi czy jest w kinie, telewizji i streamingu miejsce dla innych historii i wątków? Powtarzają się również bohaterowie nie stroniący od alkoholu. Uzależnienie to również jest romantyzowane. Mamy do czynienia z regularnie i beztrosko pijącymi studentami na imprezach amerykańskich bractw lub tajemniczymi i przystojnymi policjantami z problemami, którzy wieczorami topią smutki w szklance whisky w pobliskim pubie. To oczywiście przyjemny wizualnie konstrukt, który jednak oswaja i poniekąd usprawiedliwia nałóg, przez co łatwiej zapomnieć, że jest on chorobą psychiczną.

MITY O ODWYKU

Jakie mity dotyczące odwyku dostrzegacie w kinie? Odwyk najczęściej pojawia się w filmach w kontekście osób z bogatych domów, które zostają skierowane do placówki leczenia uzależnień przez swoich wysoko postawionych rodziców. Wizerunek ten tworzy barierę, przez którą wiele osób myśli, że terapia uzależnień to niezwykle duży wydatek, który nie znajduje się w ich zasięgu. W filmach często wychodzenie z nałogu i sama terapia są demonizowane, podobnie jak choroby psychiczne. Ludzie z problemami natury psychicznej nie są niebezpieczni, natomiast cierpią, potrzebują wsparcia i pomocy. Kino nierzadko serwuje nam terapię w postaci męczącego procesu, a uzależnieni pojawiają się w nim jako krzyczący lub niebezpieczni ludzie.

JAK TO WYGLĄDA NAPRAWDĘ?

Terapia nie jest oczywiście najłatwiejsza, ale wizerunki filmowe rzadko kiedy oswajają z nią widzów. Warto zastanowić się również nad faktem, że bardzo często w filmach cierpienie towarzyszące chorobie alkoholowej odnosi się wyłącznie do rodziny czy bliskich osoby uzależnionej. To, czego nam potrzeba to postacie, które zwiększyłyby świadomość dotyczącą stygmatyzacji i cierpienia związanych z uzależnieniem oraz odczarowałyby negatywny wizerunek terapii. W rzeczywistości terapia to inwestycja w lepszą przyszłość, a ośrodki leczenia uzależnień to miejsca, w których można poczuć się bezpiecznie, odpocząć i w końcu zająć prostowaniem swoich spraw. Trzymamy kciuki za wszystkich zmagających się z uzależnieniami! Kiedyś to Wasze historie staną się inspiracją dla filmowców i innych uzależnionych.