Terapia = ostateczna rezygnacja z alkoholu?

15.10.2020, administrator

Uzależnienie alkoholowe jest chorobą. Nie polega wyłącznie na odczuwaniu silnej potrzeby spożywania alkoholu. Należy pamiętać, że alkoholizm ma zwykle głębokie podłoże psychologiczne, często wywołane traumą, którą należy przepracować, by wyjść z alkoholizmu. Jest to również wyrobienie potrzeby fizycznej i przyzwyczajenie organizmu do spożywania konkretnej dawki alkoholu w danym czasie. Nadmierne spożycie może mieć wpływ na wiele różnych czynników dotyczących naszego zdrowia: układ odpornościowy, ciśnienie tętnicze czy cerę. Choroba alkoholowa nie jest zatem wyłącznie silnym przyzwyczajeniem, które wpływa na komfort naszego życia, ale też poważnym schorzeniem, które może ciągnąć za sobą przykre skutki fizyczne i psychiczne dla nas i naszego otoczenia.

Najważniejszym krokiem, który należy podjąć, jeśli chce się wyjść z uzależnienia jest rozpoczęcie terapii. Jest ona oczywiście związana z odstawieniem alkoholu. Terapia to przede wszystkim sesje psychologiczne, które pomagają dotrzeć do źródła problemu alkoholowego, którym mogą być zakorzenione jeszcze w dzieciństwie, problemach rodzinnych, stresie w pracy itp. Towarzyszy jej jednak detoks i usuwanie fizycznych skutków działania alkoholu. Odstawienie używki pomaga wrócić naszemu organizmowi na właściwe tory i działać tak, jak powinien. Spożycie alkoholu nawet lekko wykraczające poza normę może być przyczyną niechcianych zmian zachodzących w naszym ciele: przybieranie na wadze, utrata kondycji, wpływ na odporność czy reakcje układu nerwowego. Zrezygnowanie z alkoholu na 2-3 miesiące może być eksperymentem uświadamiającym jego zgubne działanie na nasze ciało nawet dla ludzi, którzy nie są uzależnieni.

Jak już jednak zostało powiedziane – uzależnienie od alkoholu to przede wszystkim schorzenie psychiczne. Jeśli przez długi czas traktujemy alkohol jako lek na problemy naszej duszy to powrót do spożycia po pozytywnym przejściu terapii prawdopodobnie okaże się tragiczny w skutkach, a praca nad sobą pójdzie na marne. Alkoholik nie odbiera alkoholu jako przyjemności, środka do świętowania czy weekendowej rozrywki, ale jako konieczny komponent codziennego życia, którego brak może negatywnie wpływać na jego funkcjonowanie. Dla wyjścia z tak głębokiego nawyku, który staje się nałogiem niezbędne jest ostateczne pożegnanie się z alkoholem. Tylko dzięki takiej decyzji już nigdy nie będzie on stanowił zagrożenia dla zdrowia i życia cierpiącego. Ostateczna rezygnacja z alkoholu wiąże się jednak z polepszeniem stanu fizycznego i psychicznego oraz inwestycją w zdrowe nawyki. Warto wspomagać bliskich walczących z problemem alkoholowym, bo to co czeka po przejściu terapii wynagrodzi ich niepewność.