Marek

28.10.2021, administrator

Drodzy koledzy i koleżanki

Mam na imię Marek. Jestem alkoholikiem.
Co prawda to nie ja wybrałem ten ośrodek. Wybrała go moja znajoma która już wcześniej miała kontakt ze Zbyszkiem. 
Gdy dotarłem do ośrodka to moje pierwsze wrażenie było pozytywne. Bardzo sympatyczni ludzie. Mam na myśli zarówno personel jak i osoby które były wtedy na terapii. Nikt nie patrzył na mnie jak na alkoholika. A co najlepsze, trafiłem akurat na grilla zorganizowanego dla byłych i obecnych uczestników terapii.
Naprawdę, od pierwszej chwili poczułem się jak w gronie przyjaciół, gdzie nikt mnie nie traktuje jak wyrzutka, kogoś gorszego. 
 
A później nastąpił okres pretensji. Terapeuci mówią rzeczy z którymi się nie zgadzam, muszę dzielić pokój z inną osobą, dlaczego chcą abym został 28 dni skoro już po 2 tygodniach wszystko wiedziałem.
 
Patrząc z perspektywy czasu wszystko było tak jak powinno być. Zrozumiałem, że terapeuci mają rację, kolega w pokoju nie pozwala mi na zamykanie się we własnej bańce samotności, a poza tym uczy mnie budowania i rozwijania relacji z ludźmi. 
Także wszystko jest tak, jak powinno być.
 
Dlaczego ten ośrodek a nie inny:
1. Bo nie piję. Nie jestem uleczony. Ale wiem co robić aby nie pić. A przede wszystkim wiem na czym polega moja choroba.
2. Bo terapeuci nauczyli mnie jak mam odbudować siebie samego na nowo.
3. Bo ten ośrodek, nawet po zakończeniu terapii, zapewnia wsparcie psychiatry, psychologa i oczywiście terapeutów 🙂
4. Bo w ośrodku raz w tygodniu spotykają się byli uczestnicy terapii na Grupie Wsparcia. W trakcie ograniczeń spowodowanych Covid spotkania prowadzone były w formie online. Jest to bardzo ważny element, który pozwala mi zachować moją trzeźwość.
5. Bo ośrodek organizuje imprezy świąteczne, grille, zabawy halloweenowe i inne.
 
I ostatni powód: zawsze, gdy poczuję taką potrzebę to mogę przyjechać na kawę, porozmawiać z terapeutami i osobami które aktualnie są, wziąć udział w zajęciach lub przenocować.
Mam świadomość, że w Gaju jest moja oaza, bezpieczna przystań w której mogę się schronić gdy poczuję że zagraża mi niebezpieczeństwo, czy to związane z moją chorobą, czy też z problemami życia codziennego.
 
Jestem wdzięczny, że znalazłem się w tym miejscu, między tymi ludźmi. Tutaj odnalazłem moją nową rodzinę. A nawet coś więcej niż rodzinę, bo z rodziną to jest różnie a na tych ludzi zawsze mogę liczyć.
 
Marek Alkoholik.
 
P.S. Do zobaczenia w Gaju na Grupie Wsparcia lub gdy przyjadę tam na kawę. 🙂