Wszywka alkoholowa – czy zastąpi prawdziwą terapię alkoholową?

24.01.2020, administrator

„Zaszycie się” to rozpoznawalna metoda odwykowa. Często uważana jest za ostateczny środek do osiągnięcia celu, czyli wyjścia z nałogu. Tzw. wszywka alkoholowa to tabletka umieszczana głęboko pod warstwą mięśniową – wszywana zwykle w okolicach łopatek lub pośladków. Wszywka hamuje metabolizm podczas spożycia alkoholu, dzięki czemu organizm nie przetwarza spożywanych trunków. Skutkuje to jego niekontrolowaną reakcją. Mogą pojawić się nudności, wymioty i przyspieszone tętno.

 

Jak działa wszywka alkoholowa?

 

Wszywkę umieszcza się w ciele pacjenta poprzez zaszycie określonego leku w okolicy łopatek lub pośladków. Szczególnie wśród rodzin, których członek dotknięty jest alkoholizmem rozpowszechniło się mniemanie, że wszywka jest świetnym sposobem na wyjście z choroby alkoholowej. Pacjenci „zaszywają się” bez uprzedniej konsultacji z lekarzem, często zamiast terapii alkoholowej. Zasięgnięcie opinii sprawdzonego specjalisty jest w tym przypadku niezbędne, szczególnie, że wciąż można spotkać lekarzy, którzy prywatnie zajmują się wszywkami alkoholowymi twierdząc, że to świetne rozwiązanie. Wszywka hamuje procesy metaboliczne związane z rozkładem alkoholu w organizmie. Oznacza to, że nasze ciało reaguje negatywnie na spożycie alkoholu znacznie wcześniej niż zwykle. Wzmożone oznaki „kaca” mogą pojawić się już na kilka minut po wypiciu. Zaliczają się do nich nudności, zawroty głowy, uczucie wewnętrznego „palenia” i intensywne wymioty. Koszt wszywki alkoholowej to zaledwie 70 zł. Jednak koszty zabiegu wahają się od 700 do nawet 1200 zł.

 

Na czym polega terapia alkoholowa?

 

Celem terapii alkoholowej, jak każdej innej terapii uzależnień, jest przede wszystkim uwolnienie pacjenta od substancji (lub innego czynnika), która go uzależniła. Trzonem terapii uzależnień jest psychoterapia, rzadziej leczenie farmakologiczne. Oczywiście lekarstwa pojawiają się, najczęściej podczas detoksu lub jako jeden ze środków zwalczania stanów depresyjnych. Terapie odbywają się nie tylko w zamkniętych ośrodkach. Można dojeżdżać do nich doraźnie, jeśli pacjent jest pod stałą opieką rodziny lub bliskich (wtedy pacjenci przyjmowani są w oddziałach dziennych lub poradniach leczenia uzależnień). Pierwszym krokiem do wyjścia z nałogu jest jego świadomość i chęć zapisania się na terapię. W jej trakcie pacjenci uczą się dobrych dla zdrowia zachowań i przyzwyczajeń. Odbywają indywidualną i grupową psychoterapię. Pojawiają się również treningi koncentrowania się na rozwiązaniach. Terapie są w Polsce bezpłatne, lecz niestety okres oczekiwania jest bardzo długi. Warto jednak zdecydować się na płatną terapię zamiast inwestować we wszywki.

 

Czy wszywka może zastąpić terapię?

 

Wszywka w żadnym wypadku nie zastąpi profesjonalnej terapii alkoholowej. Może ewentualnie zostać dodatkiem do niej przy jednoczesnym wsparciu ze strony terapeutów i rodziny. Wszywka jako narzędzie straszenia pacjenta skutkami spożycia alkoholu może źle oddziaływać na zdrowie psychiczne i fizyczne. Potrzeba sięgnięcia po alkohol połączona ze strachem i przymusem może wywołać stany depresyjne, frustrację, a nawet agresję. Często „zaszycie” skutkuje wyłącznie odliczaniem dni do momenty, kiedy lek przestanie działać. Zdarzają się również próby „zapicia” leku, które mogą mieć opłakane skutki dla zdrowia, jak wyczerpujące wymioty lub trwałe uszkodzenie wątroby. Najważniejsze jest jednak, że wszystkie powikłania związane z użyciem wszywki są przez chorego kojarzone wyłącznie z samą wszywką, a nie alkoholem. Alkohol zostaje odstawiony z przymusu, a nie z własnej woli i świadomości pacjenta i wciąż kojarzy się z przyjemnym stanem upojenia. Terapia pozostaje środkiem, który małymi krokami może doprowadzić do poradzenia sobie z chorobą alkoholową.