Walcz o trzeźwe wspomnienia

15.03.2021, administrator

Nie ma to jak powspominać ostatni wyjazd nad jezioro w chłodne, zimowe popołudnie, kiedy z wytęsknieniem oczekujemy pierwszych promieni wiosennego słońca. Kąpiele w jeziorze, wieczorne grille, romantyczne noce. Takie wspomnienia pomagają przetrwać trudne chwile po powrocie do codzienności. Ale co kiedy takich wspomnień nie ma? Kiedy jedyne co pamiętamy z wyjazdu to, że kolega przywiózł kilka butelek whisky i nie wiemy co działo się potem? Zastanówmy się czy warto aż tak się „relaksować” czy raczej zadbać o dobry czas spędzony w gronie znajomych, zamiast szybkiego upojenia i kolejnych dni z kacem lub konfliktami.

Wszystkie znane nam objawy spożycia alkoholu wynikają z jego wpływu na mózg. Od problemów z mówieniem i poruszaniem się, przez uczucie spokoju czy wesołości, po zaniki pamięci. Spożywanie alkoholu często niesie ze sobą możliwość wystąpienia ryzykownych zachowań, których skutków wówczas nie przewidujemy. Taka sytuacja może doprowadzić do tego, że miłe wspomnienie zamieni się nawet w traumę, kiedy dojdzie do wypadku czy kłótni. Stwierdzono, że napoje alkoholowe przyczyniają się do zaników pamięci. Może dojść również do utraty przytomności i tzw. urwania się filmu. W takim przypadku nie ma mowy o jakichkolwiek wspomnieniach z imprezy.

Meik Wiking, założyciel i dyrektor pierwszego na świecie Instytutu Badań nad Szczęściem w Kopenhadze oraz autor słynnej książki o duńskiej sztuce szczęścia hyggezbadał proces tworzenia się wspomnień. Wiking udowadnia wpływ wspomnień na dobrostan psychiczny i zachęca do ich pielęgnowania, odświeżania i praktykowania wdzięczności za dobre wspomnienia. Wspomnienia mają moc ugruntowywania nas, dodawania nam pewności i odnajdywania spokoju ducha na życiowych zakrętach. Dbajmy o te wspomnienia, które mamy i starajmy się tworzyć nowe, które posłużą nam w przyszłości.

Bardzo wyraźnie pamiętam konkretne chwile z wyjazdu nad morze z rodzicami. Miałam wtedy około dziesięciu lub jedenastu lat. Pamiętam, jak wieczorem po ciepłym dniu zaczęło się chmurzyć i zanosiło się na deszcz. Ochłodziło się. Zebraliśmy się szybko z plaży i szukaliśmy miejsca, w którym moglibyśmy schronić się przed deszczem. Znaleźliśmy we Władysławowie pizzerię. Jak tylko do niej weszliśmy zaczęło lać. Siedzieliśmy w ogródku pod markizą i jedliśmy najpyszniejszą i najdziwniejszą pizzę, jaką miałam okazję spróbować (były na niej brzoskwinie). Nie jest to szczególny moment. Pogoda była przecież brzydka. Ale chyba czułam się wtedy naprawdę bezpieczna i szczęśliwa. Często wracam do tej chwili, kiedy mam gorszy dzień. To takie momenty pozwalają nam później dobrze spać w nocy” – opowiada jedna z naszych znajomych, kiedy rozmawiamy o pozytywnych wspomnieniach.

Każdy z nas ma takie drobne skojarzenia i krótkie chwile. Piękne wspomnienia, w których uchwycone zostają pozytywne emocje. To dzięki nim możemy te emocje przywołać w każdej chwili. Walczmy o dobre, trzeźwe wspomnienia. Czasem warto coś poświęcić, żeby zyskać coś, co zostaje z nami o wiele dłużej.